Aug 20 • eduCBT

Psychologiczne przyzwalanie na wydarzanie się – jak przestać walczyć i zacząć być?

W świecie, który nieustannie zachęca nas do działania, poprawiania siebie i kontrolowania rzeczywistości, idea psychologicznego przyzwalania na wydarzanie się może brzmieć jak herezja. A jednak to właśnie akceptacja i świadoma obecność w tym, co się dzieje – bez ciągłej potrzeby zmieniania, uciekania czy kontrolowania – bywa najgłębszą drogą do wewnętrznego spokoju i rozwoju.

Czym jest przyzwalanie na wydarzenie się?

Psychologiczne przyzwalanie to świadoma decyzja, by nie walczyć z rzeczywistością, lecz pozwolić jej płynąć – nawet jeśli to, co się wydarza, jest trudne, niewygodne czy bolesne. Nie chodzi tu o bierność ani rezygnację, lecz o aktywną akceptację, która wynika z głębokiego zrozumienia, że nie na wszystko mamy wpływ – a wiele naszych cierpień wynika z oporu wobec tego, co i tak się dzieje.

W praktyce może to oznaczać:

  • pozwolenie sobie na przeżycie smutku, zamiast go tłumić,
  • uznanie, że niektóre rzeczy są poza naszą kontrolą,
  • zaufanie, że emocje, myśli i wydarzenia mogą przychodzić i odchodzić jak fale – bez konieczności interweniowania przy każdej z nich.

Dlaczego się opieramy?

Od dziecka uczymy się, że mamy „coś z sobą robić” – poprawiać się, pracować nad sobą, tłumić to, co niewygodne. Emocje takie jak lęk, złość czy bezradność są często oceniane jako złe, niepożądane, a nawet wstydliwe. W efekcie uczymy się je wypierać, maskować lub nadmiernie kontrolować.

Jednak ten ciągły opór, nawet jeśli ma na celu ochronę, z czasem staje się źródłem cierpienia. Tracimy kontakt z sobą, nie czujemy się autentyczni, żyjemy w napięciu. Paradoksalnie – to, przed czym uciekamy, zyskuje jeszcze większą moc.

Przyzwalanie to nie pasywność

To ważne: przyzwalanie nie oznacza rezygnacji z działania tam, gdzie działanie jest potrzebne. Chodzi raczej o akceptację tego, co jest teraz, zanim podejmiemy decyzję o dalszych krokach. W praktyce to może wyglądać tak:

  • „Czuję złość. Pozwalam jej być. Nie muszę jej od razu wyciszać ani jej wyładowywać. Po prostu ją zauważam.”
  • „Nie wiem, co robić. Czuję się zagubiony. Zamiast tego unikać, pozwolę sobie przez chwilę to poczuć.”

Ten sposób bycia bliski jest praktykom mindfulness czy podejściu ACT (terapii akceptacji i zaangażowania), gdzie kluczowe znaczenie ma kontakt z obecnym doświadczeniem – bez oceniania i z chęcią zrozumienia.

Co daje przyzwolenie?

Uwolnienie napięcia, głębsze zrozumienie siebie, większa elastyczność psychiczna i autentyczność – to wszystko staje się możliwe, gdy przestajemy walczyć z własnymi emocjami i doświadczeniami. Zamiast tłumić to, co trudne, uczymy się być przy sobie z uważnością i akceptacją. Napięcie w ciele i psychice zaczyna wówczas opadać, tworząc przestrzeń na refleksję i wewnętrzny spokój. Pozwalając emocjom zaistnieć, możemy je lepiej usłyszeć i zrozumieć, co naprawdę się za nimi kryje. W efekcie przestajemy reagować w sposób automatyczny, a zyskujemy możliwość wyboru – jak odpowiedzieć na sytuację, co będzie dla nas dobre. Taka wewnętrzna wolność prowadzi do większej autentyczności – nie musimy już udawać, że nic się nie dzieje ani kimś być. Możemy być sobą – również w chwilach trudnych.

Jak praktykować przyzwalanie?

  1. Zatrzymaj się – zanim ocenisz lub zareagujesz, spróbuj zauważyć, co się z tobą dzieje.
  2. Nazwij to, co czujesz – np. „czuję lęk”, „jest mi smutno”, „jestem zagubiona”.
  3. Oddychaj – skup się na oddechu. On pozwala ci zostać przy sobie, nawet gdy emocje są silne.
  4. Nie oceniaj – nic nie musisz z tym robić, nic nie musisz zmieniać. Po prostu bądź obecny.
  5. Zadaj sobie pytanie – „Czego teraz naprawdę potrzebuję?” – i posłuchaj odpowiedzi, która przychodzi z ciała, nie z głowy.

Psychologiczne przyzwalanie to głębokie uznanie dla tego, co jest. To akt odwagi – bo wymaga od nas rezygnacji z kontroli, a jednocześnie akt łagodności – bo pozwala nam być blisko siebie, nawet w najtrudniejszych chwilach.

W świecie pełnym presji, by zawsze działać, poprawiać się i „ogarniać”, przyzwolenie może być jedną z najgłębszych form troski o siebie.

Jeśli czujesz, że trudno ci być w kontakcie z własnymi emocjami, że wciąż coś w sobie odpychasz lub że życie wymaga od ciebie więcej, niż możesz dać – być może to czas, by pozwolić sobie po prostu być.


Polecane szkolenia