CBT KFKd Spotkania KFKd 25 maja 2009 Modernizacja za wszelką cenę?
Modernizacja za wszelką cenę? PDF Drukuj Email
Wpisany przez Szymon Rosiak   
Piątek, 22 Maj 2009 00:00
Modernizacja za wszelką cenę?
Szymon Rosiak Spółdzielnia Mieszkaniowa SMLW w Legionowie; ZRSMRP

Po wejściu w życie proponowanych uregulowań Polska będzie miała najostrzejsze przepisy dotyczące bezpieczeństwa dźwigów.

Lista kontrolna zagrożeń wg normy SNEL obejmuje 74 potencjalne zagrożenia, z czego około połowa to zagrożenia stopnia wysokiego. Po powoduje, że modernizacja dźwigu sprowadza się do jego wymiany. Gdy już wszystkie windy zostaną zmodernizowane, nasz kraj stanie się przodownikiem w zakresie bezpieczeństwa dźwigów osobowych w Europie. Bardzo biednym przodownikiem.

Bezpieczeństwo użytkowników dźwigów oraz ich komfort są z pewnością rzeczą ważną dla zarządców i właścicieli wind. W planowaniu rozwiązań prawnych nie można jednak zdecydowanie pomijać aspektu społeczno-ekonomicznego wszelkich decyzji w tym zakresie.

Źródła finansowania modernizacji dźwigów – temat tabu.

W Polsce gospodarka mieszkaniowa nie korzysta i zgodnie z przyjętą i realizowaną polityką nie może korzystać z pomocy publicznej. Dźwigi w budynkach wielorodzinnych są finansowane wyłącznie z wpłat mieszkańców. Nawet w przypadku, kiedy mieszkańcy bloku biorą na ten cel kredyt, to i tak są potem obciążeni jego spłatą. Ponadto urządzenia zamontowane w budynkach wielorodzinnych nie podlegają amortyzacji, w przeciwieństwie do dźwigów w budynkach komercyjnych i przemysłowych.

Ocena skutków proponowanych przez CBT regulacji nie uwzględnia możliwości finansowych gospodarstw domowych w zakresie sfinansowania modernizacji dźwigów. Bez wątpienia finansowy aspekt tego przedsięwzięcia ma niebagatelne znaczenie. Realia są takie, że w budownictwie wielorodzinnym starszego typu mieszka coraz więcej emerytów i rencistów - osób najniżej uposażonych. Często 60% - 70% mieszkańców budynku z windą to osoby utrzymujące się ze świadczeń ZUS-u. Osoby, którym się lepiej powodzi nie mieszkają w wieżowcach z wielkiej płyty.

Około 45 000 pracujących dźwigów osobowych w Polsce jest zamontowanych w budynkach spółdzielczych. Jak oceniamy problem z finansowaniem ich wymiany będzie dotyczył od 1,3 do 1,5 mln rodzin. Obciążenie ich kosztami wymiany windy spotka się z falą ostrych protestów.

Nowelizacja ustawy z dnia 14 czerwca 2007 r. o spółdzielniach mieszkaniowych nakazująca rozliczanie kosztów i przychodów funduszu remontowego na poszczególne budynki utrudniła lub uniemożliwiła stosowanie różnego typu dźwigni finansowych pomagających bezpiecznie przeprowadzać trudne operacje finansowe. Ma to niebagatelne skutki i jest realnym utrudnieniem w bezproblemowym przeprowadzeniu modernizacji.

Problem możliwości finansowych właścicieli jest tym bardziej istotny, że modernizacja wind jest droga, szczególnie w Polsce. Dla porównania – modernizacja dźwigu osobowego o podobnych parametrach we Francji kosztuje nawet o 50% mniej niż w naszym kraju. Różnica jest olbrzymia a jej przyczyny niejasne, bo jeżeli weźmie się pod uwagę koszty pracy, powinno być na odwrót. Według ostrożnych ocen zakres modernizacji zaproponowany przez CBT będzie kosztował ok. 7 mld złotych.

Rozwiązanie pośrednie – bezpieczeństwo za rozsądną cenę w oparciu o polską myśl techniczną.

Należy rozważyć, że taki zakres modernizacji, który uwzględnia usunięcie naprawdę poważnych zagrożeń i jednocześnie urealni możliwości finansowe. Warto zastanowić się nad dążeniem do takiej modernizacji, która będzie racjonalna i mało uciążliwa dla kieszeni lokatorów i zamiast 170 będzie kosztowała 40 tysięcy złotych.

Polska jest krajem, w którym o bezpieczeństwo użytkowników wind dba UDT. Potencjał fachowy pracowników Urzędu Dozoru Technicznego i ich bezpośrednie zaangażowanie w bieżący nadzór są na tyle wysokie, że niemal niemożliwe jest doprowadzenie do załamania się poziomu bezpieczeństwa użytkowania wind.

Sytuację bezpieczeństwa użytkowników wind można porównać do właścicieli samochodów. Z punktu widzenia bezpieczeństwa pożądane by było, aby po drogach jeździły jedynie najnowocześniejsze i najbezpieczniejsze samochody. Jednak większości z nas nie stać na takie auto. Za absurdalny uznalibyśmy przepis zakazujący poruszania się po drogach pojazdom wyprodukowanym przed 2004 rokiem i nieposiadającym 74 elementów zapewniających bezpieczeństwo, w które wyposażone są jedynie najnowsze modele.

Zmieniony: Wtorek, 16 Czerwiec 2009 12:31